01-24# Z Reguły Świętego Ojca Naszego Benedykta. Rozdział 6: O milczeniu.
_
Uczyńmy tak, jak Prorok mówi: „Rzekłem, będę strzegł dróg moich, abym nie zgrzeszył językiem moim“ (Psl. 38, 2). Założyłem straż ustom moim, zaniemiałem i poniżony jestem i zamilczałem dobrego. Tu prorok pokazuje, jeśli mów dobrych, dla cnoty milczenia, niekiedy opuścić potrzeba, jakoż daleko więcej słów złych, abyśmy karania uszli, poprzestać winni jesteśmy.~
A tak doskonałym uczniom, chociaż i dobrych i świętych i do zbudowania służących rozmów, dla poważnej cnoty milczenia, rzadko pozwalać trzeba, iż napisano: „W wielomówstwie nie będziesz bez grzechu“ (Przyp. 10, 19), i na drugiem miejscu: „śmierć i żywot w rękach języka“ (Przyp. 18, 21). A k’temu, mówić i uczyć, rzecz jest mistrza, milczeć i słuchać uczniowi należy.~
Przeto, jeśli Przełożonego o co prosić kto będzie, ze wszelką pokorą i uniżonością niech to czyni, aby się nie zdał więcej mówić, niż potrzeba, albo się godzi.~
A szyderstwa, albo słowa próżne i śmiech wzbudzające, wiecznem zamknieniem na wszelkiem miejscu potępiamy, i na takowe mowy uczniowi naszemu otwierać ust nie dopuszczamy.
