01-25# Z Reguły Świętego Ojca Naszego Benedykta. Rozdział 7: O pokorze.
_
Woła na nas pismo Boże, Bracia, mówiąc: „Wszelki co się wynosi, zniżon będzie, a który się uniża, wywyższon będzie “ (Mat. 23, 12). Gdy tedy to mówi, pokazuje nam, że wszelaka wyniosłość jest płodem pychy, której że się Prorok wystrzegał, daje znać mówiąc: „Panie, nie wyniosło się serce moje, ani się wywyższały oczy moje, anim chodził w rzeczach wielkich, ani w dziwnych nad mię“ (Psl. 130, 1). Ale co? Jeślim nie pokornie rozumiał, alem wywyższał duszę moję, jako dzieciątko ostawione u matki swojej, tak odpłata na duszy mojej.

Przetoż Bracia, jeśli najwyższej pokory dostąpić, i do onego wywyższenia niebieskiego, do którego przez pokorę niniejszego żywota wstępują, przybyć prędko chcemy, sprawom naszym wstępującym drabinę postawić potrzeba, którą we śnie św. Jakób widział: „Anioły wstępujące, zstępujące po niej, patrzał“ (Gen. 28. 12).~
Nic innego zaś bez wątpienia zstępowanie ono i wstępowanie być rozumiemy, jeno to, iż wywyższaniem się, na dół zstępujemy, a pokorą na górę wstępujemy.~
A sama drabina postawiona, jest żywot nasz na tym świecie, który za upokorzeniem serca podnosi Pan do nieba. Poboki zaś tej drabiny, ciało nasze i duszę być powiadamy, w które poboki, stopnie rozmaite albo ćwiczenia pokory, przez które wstępować do doskonałości mamy, wezwanie Boskie wprawiło.
