03-15# Z Reguły Świętego Ojca Naszego Benedykta. Rozdział 36: O niemocnych braciach.
_
Najpierwsze i największe staranie — być ma o chorych, aby jako Chrystusowi prawdziwie, tak i onym służono; bo on sam mówić będzie: „Byłem chorym, a nawiedziliście mię. Coście uczynili jednemu z tych najmniejszych moich, mnieście uczynili” (Mat. 25, 36-40).~
Aleć też i chorzy sami niechaj to wiedzą i uważają, że to się im usługuje dla czci Pana Boga, a wymyślaniem zbytniem swojem niech się nie przykrzą Braciom służącym im.~
Których jednak znosić cierpliwie potrzeba, bo z takich obfitszej zapłaty dostajemy.~
Przetoż pilność jak największą niechaj ma Opat, aby takiego zaniedbania nie cierpieli chorzy.~
Dla Braci chorych ma być izba osobna przygotowana i posługacz bojący się Boga, przytem pilny i pracowity.~
Łaźnię dla chorych ilekroć potrzeba niechaj przyrządzą, lecz zdrowym, a osobliwie młodym, nie tak prędko pozwalać mają.~
Aleć i mięso jeść prawie chorym i osłabionym dla posilenia niech pozwalają.~
A gdy się im na zdrowiu polepszy jako jest zwyczaj, żaden mięsa niech nie je.~
Największe zatem staranie to będzie Opata, aby szafarze i posługacze chorych nie zaniedbywali, gdyż jemuby to przyczytano, co się nie dobrze od uczniów dzieje.
