04-04# Z Reguły Świętego Ojca Naszego Benedykta. Rozdział 53: O przyjmowaniu gości.
_
Wszyscy goście przychodzący mają być przyjmowani jakoby sam Chrystus, gdyż On będzie mówił: „byłem gościem a przyjęliście mię” (Mat. 25, 35), i wszystkim przynależytą uczciwość trzeba wyrządzać, a głównie naszej religji ludziom i pielgrzymom.~
Skoro tedy znać dadzą o gościu, ma ku niemu ze wszelaką powolnością miłości wynijść Przeor, albo też Bracia, i wprzód się wespół pomodliwszy, potem się w pokoju przywitają, które przywitanie z pocałowaniem nie ma być złączone, aż się pierwej pomodlą, dla naigrawania szatańskiego; a w tem przywitaniu wszelka też uniżoność ma być oświadczona.~
Zaczem wszelakich gości, gdy przychodzą albo odchodzą, uniżywszy głową albo też upadłszy całkiem na ziemią, przyjmować mają, „jako samego Chrystusa Pana, który się tez w nich przyjmuje” (Mat. 18, 5).~
Przyjąwszy tedy gości, wprzód ich na modlitwą zaprowadzić, a potem niech z nimi siedzi Przeor, albo komu on rozkaże.~
Pismo Boże niechaj przy gościu czytane wprzód będzie aby się zbudował, a potem wszelka ludzkość ma się mu pokazać.~
Post nawet może dla gościa Przeor złamać, chyba żeby był dzień jaki postu ścisłego, któregoby się zgwałcić nie godziło; ale Bracia drudzy zwyczaj postów niechaj zachowują.~
Wody gościom na ręce niechaj Opat nalewa.~
Nogi zaś wszystkim gościom ma umywać tak Opat, jako i wszystko zgromadzenie, które umywszy, niechaj mówią ten wiersz: „Suscepimus, Deus, misericordiam tuam in medio templi tui” (Psl. 47, 10).~
Najbardziej jednak przyjmując ubogich i pielgrzymów, wszelką ludzkość trzeba pokazywać, gdyż się w nich osobliwie przyjmuje Chrystusa (Mat. 18, 5), bo strach sam bogatych do ich uszanowania przymusza.
