04-05# Z rozdziału 53 Reguły Świętego Ojca Naszego Benedykta: O przyjmowaniu gości.
_
Kuchnia opacia i gościnna osobno niechaj będzie, aby lada w godzinę nadchodzący goście, bez których kiasztor nigdy nie jest, nie zadawali niepokoju i niewczasu Braci.~
Do której kuchni co rok mają dwaj Bracia wstępować, którzyby temu urzędowi sprostali, którym jeśliby była potrzeba, przydać pomocników, żeby bez szemrania służyli, a potem gdyby mniejszą pracę mieli, niech idą na robotę, kędy im każą.~
Lecz to nie tylko w tych, ale i we wszystkich klasztornych urzędnikach uważanie ma być, aby im pomoc dawać, kiedy tego potrzeba, a potem kiedy wolni od zabaw, niech robią co im każą.~
Także też izbę gościnną polecić Bratu, któregoby duszę bojaźń Boża napełniała, w której mają być łóżka przystojnie osłane, a tak dom Boży aby był mądrze od mądrych sprawowany.~
Z gośćmi nie ma się żadnym sposobem kto łączyć albo też rozmawiać, komuby nie rozkazano, ale jeśli się z nimi spotka, albo je ujrzy, pozdrowiwszy ich pokornie, jako się powiedziało, i prosząc o błogosławieństwa, niech mija, mówiąc, że mu się z gościem rozmawiać nie godzi.
