[Officium]
Wtorek Wielkiego Tygodnia

[Officium] (rubrica 1955 aut rubrica 196)
Wtorek Świętego Tygodnia

[Comment]
# Wielki Wtorek
! Stacja u Św. Pryski
! 1 klasy
! Szaty fioletowe
Dom, który przebudowano na kościół św. Pryski, gościł Apostołów Piotra i Pawła, a prawdopodobnie także św. Marka, ucznia św. Piotra. W tym też domu św. Marek miał usłyszeć z ust św. Piotra historię męki Zbawiciela, którą zapisał w swojej Ewangelii.
Msza święta rozpoczyna się antyfoną wyjętą z Listu św. Pawła. Apostoł uczy, że w krzyżu Chrystusa jest źródło życia i zmartwychwstania. Jako lekcję czytamy proroctwo o spisku na życie Chrystusa i Jego dobrowolnym poddaniu się męce. Męka Pańska według św. Marka opowiada, jak się to proroctwo spełniło. Graduał oraz antyfony na ofiarowanie i na komunię wyrażają uczucia cierpiącego Zbawiciela.

[Introitus]
!Ga 6:14
v. A myśmy się chlubić powinni Krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa; w Nim jest zbawienie, życie i zmartwychwstanie nasze: przez Niego jesteśmy zbawieni i oswobodzeni.
!Ps 66:2
Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi: niech nam ukaże pogodne oblicze i zmiłuje się nad nami.
v. A myśmy się chlubić powinni Krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa; w Nim jest zbawienie, życie i zmartwychwstanie nasze: przez Niego jesteśmy zbawieni i oswobodzeni.

[Oratio]
Wszechmogący, wieczny Boże, daj nam tak sprawować misteria Męki Pańskiej, abyśmy mogli otrzymać przebaczenie.
$Per eundem

[Lectio]
Czytanie z Księgi Proroka Jeremiasza.
!Jer 11:18-20
W one dni: Rzekł Jeremiasz: Panie, ukazałeś mi, a poznałem: wtedy objaśniłeś mi ich zamiary. A ja jako baranek łagodny, którego niosą na ofiarę. I nie poznałem, że co do mnie powzięli zamiary mówiąc: Wrzućmy drewno do chleba jego i zgładźmy go z ziemi żyjących, a imię jego niech już nie będzie wspomniane. Ty zaś, Panie Zastępów, który sądzisz sprawiedliwie i badasz sumienia i serca – niech ujrzę pomstę Twoją nad nimi: Tobie bowiem wyjawiłem sprawę moją, Panie, Boże mój.

[Graduale]
!Ps 34:13; 34:1-2
Ja zaś, gdy mi dokuczali, wdziewałem wór pokutny i duszę moją trapiłem postem, i w sercu zanosiłem modlitwy.
V. Rozpraw się, Panie, z tymi, co mnie krzywdzą, uderz w tych, co na mnie natarli, chwyć broń i tarczę a powstań mi na pomoc.

[Evangelium]
(rubrica 1955 aut rubrica 1960 dicitur)
@Tempora/Quad6-0r:Munda Cor Passionis
_
(deinde dicuntur semper)
v. Pasja Pana naszego Jezusa Chrystusa według Marka.
(rubrica 1955 aut rubrica 1960 dicitur)
!Mk 14:32-72; 15, 1-46
(rubrica 1570 aut rubrica 1910 aut rubrica divino afflatu dicitur)
!Mk 14:1-72; 15, 1-46
!x! J = słowa Chrystusa; C = opowiadanie Ewangelisty; S = słowa innych osób.
(deinde dicuntur)
A było Pascha i przaśniki po dwu dni: i szukali najwyżsi kapłani i Doktorowie, jakoby go zdradą poimali i zabili. Bo mówili: S. Nie w święto, aby snadź nie był rozruch w ludu. C. A gdy był w Bethanii w domu Symona trędowatego i siedział u stołu, przyszła niewiasta, mając alabastr olejku szpikonardowego drogiego, a stłukłszy alabastr, wylała na głowę jego. I byli niektórzy, co się gniewali sami w sobie, a mówili: S. Na cóż się stała ta utrata olejku? Albowiem mógł się ten olejek przedać drożéj niż za trzy sta groszy i rozdać ubogim, i gniewali się na nię. C. A Jezus rzekł: J. Dajcie jéj pokój, czemu jéj przykrość czynicie? Dobry uczynek przeciwko mnie uczyniła. Bo zawżdy ubogie macie z sobą, i kiedy będziecie chcieć, możecie im dobrze czynić; lecz mnie nie zawżdy macie. Ta, co miała, uczyniła: uprzedziła pomazać ciało me na pogrzeb. Zaprawdę powiadam wam: Kędyżkolwiek opowiadana będzie Ewangelia ta po wszystkim świecie, i co ta uczyniła, powiadać będą na pamiątkę jéj. C. A Judasz Iszkaryoth, jeden ze dwanaście, odszedł do najwyższych kapłanów, aby go im wydał. Którzy usłyszawszy, uradowali się, i obiecali mu dać pieniądze; i szukał, jakoby go czasu pogodnego wydał. I pierwszego dnia przaśników, gdy Paschę ofiarowali, rzekli mu uczniowie: S. Gdzie chcesz, abyśmy szli i nagotowali, żebyś jadł Paschę? C. I posłał dwu z swych uczniów i rzekł im: J. Idźcie do miasta, i potka się z wami człowiek niosąc dzban wody, idźcież za nim. A gdziekolwiek wnidzie, powiedzcie panu domu, iż Nauczyciel mówi: Gdzie jest odpoczynienie moje, kędybym jadł Paschę z uczniami moimi? A on wam ukaże wieczernik wielki usłany, i tam nagotujcie nam. C. I poszli uczniowie jego i przyszli do miasta i naleźli, jako im powiedział, i nagotowali Paschę. A gdy był wieczór, przyszedł ze dwiemanaście. A gdy oni siedzieli i jedli, rzekł Jezus: J. Zaprawdę powiadam wam, iż jeden z was wyda mię, który je zemną. C. A oni poczęli się smęcić i mówić mu z osobna: S. Izali ja? C. Który im rzekł: J. Jeden ze dwunaście, który zemną macza rękę w misie. Synci człowieczy idzie, jako o nim jest napisano; lecz biada człowiekowi onemu, przez którego Syn człowieczy będzie wydan! lepiéj mu było, by się był człowiek on nie narodził. C. A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i błogosławiąc, łamał i dał im, i rzekł: J. Bierzcie, to jest ciało moje. C. A wziąwszy kielich, dzięki uczyniwszy, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł im: J. Ta jest krew moja nowego testamentu, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę powiadam wam: Iż już nie będę pił z tego owocu winnéj macice, aż do onego dnia, gdy go pić będę nowy w królestwie Bożem. C. A hymn odprawiwszy, wyszli na górę Oliwną. I rzekł im Jezus: J. Wszyscy się zgorszycie ze mnie téj nocy; iż napisano jest: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce. Ale gdy zmartwychwstanę, uprzedzę was do Galilei. C. A Piotr mu rzekł: S. Chociażby się wszyscy zgorszyli z ciebie, ale nie ja. C. I rzekł mu Jezus: J. Zaprawdę powiadam ci, iż ty dziś téj nocy, pierwéj niż dwakroć kur zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. C. A on więcéj mówił: S. By potrzeba i umrzeć mi z tobą, nie zaprzę się ciebie. Także téż i wszyscy mówili.
(sed rubrica 1955 aut rubrica 1960 haec versus omittuntur)

Onego czasu: Jezus i uczniowie Jego poszli do posiadłości, którą zowią Getsemani. I rzekł do uczniów swoich: J. Zostańcie tu, aż się pomodlę. C. I wziął ze sobą Piotra i Jakuba, i Jana, i począł się lękać i cierpieć nad miarę. I rzekł im: J. Smutna jest dusza moja aż do śmierci, zostańcie tu i czuwajcie. C. A odszedłszy nieco, padł na ziemię i modlił się, aby, jeżeli to być może, ominęła Go ta godzina. I mówił: J. Abba, Ojcze! Wszystko dla Ciebie możliwe, oddal ode mnie ten kielich, wszakże nie to, co ja chcę, ale co Ty. C. I przyszedł, i zastał ich śpiących. I rzekł do Piotra: J. Szymonie, śpisz? Nie mogłeś czuwać jednej godziny? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie: duch wprawdzie jest ochoczy, ale ciało omdlałe. C. I odszedłszy, znowu modlił się, te same słowa mówiąc. A wróciwszy zastał ich znowu śpiących ((albowiem oczy ich były senne)) i nie wiedzieli, co Mu powiedzieć. I przyszedł po raz trzech i rzekł im: J. Śpijcie już i odpoczywajcie. Dosyć, nadeszła godzina! Oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, pójdźmy; oto blisko jest ten, który mnie wyda.
C. A gdy On jeszcze mówił, nadszedł Judasz Iszkariota, jeden z dwunastu, a z nim wielki tłum z mieczami i z kijami, od przedniejszych kapłanów i uczonych w Piśmie, i starszych. Zdrajca zaś Jego dał im znak, mówiąc: S. Którego pocałuję, ten jest, chwytajcie Go, a prowadźcie ostrożnie. C. A gdy się zbliżył, zaraz przystąpił do Niego i rzecze: S. Bądź pozdrowiony, Mistrzu! C. I pocałował Go. A oni targnęli się nań rękoma i pojmali Go. A jeden z tych, którzy byli z Jezusem, dobywszy miecza uderzył sługę najwyższego kapłana i uciął mu ucho. A Jezus odpowiadając rzekł im: J. Wyszliście z mieczami i kijami jak na złoczyńcę, aby mię pojmać. Codziennie wśród was przebywałem nauczając w świątyni, a nie pojmaliście mię. Ale – niech się spełnią Pisma. C. Wtedy uczniowie Jego, opuściwszy Go, wszyscy pouciekali. A młodzieniec pewien szedł za Nim, odziany tylko w prześcieradło. I pojmali go. Lecz on, porzuciwszy prześcieradło, nagi uciekł od nich.
I przywiedli Jezusa do najwyższego kapłana, i zebrali się wszyscy kapłani i uczeni w Piśmie, i starsi. Piotr zaś szedł za Nim z daleka, aż do wnętrza na dziedziniec najwyższego kapłana i usiadł ze sługami, grzejąc się przy ogniu. A przedniejsi kapłani i cała rada szukali świadectwa przeciwko Jezusowi, aby Go na śmierć skazać, a nie znajdowali. Wielu bowiem świadczyło fałszywie przeciw Niemu, i świadectwa ich nie były zgodne. A niektórzy, powstawszy, fałszywie świadczyli przeciwko Niemu, mówiąc: S. Myśmy słyszeli, jak On powiadał: Ja zburzę tę świątynię, wzniesioną rękami, a po trzech dniach zbuduję inną, która nie rękami wzniesiona będzie. C. I nie było zgodne ich świadectwo. A najwyższy kapłan, stanąwszy pośrodku, zapytał Jezusa mówiąc: S. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zarzucają? C. On zaś milczał i nic nie odpowiedział. Zapytał Go najwyższy kapłan ponownie i rzekł Mu: S. Czyś Ty jest Chrystus, Syn Boga błogosławionego? C. Jezus tedy rzekł doń: J. Jam jest, a ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego w obłokach niebieskich. C. A najwyższy kapłan, rozdzierając szaty swoje, rzekł: S. Na cóż nam więcej potrzeba świadków? Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż tedy sądzicie? C. A oni wszyscy wydali wyrok skazujący: że winien jest śmierci. I niektórzy poczęli plwać nań i zakrywać oblicze Jego, i bić Go pięściami, mówiąc Mu: S. Prorokuj! C. A słudzy policzkowali Go.
A gdy Piotr był na dziedzińcu, na dole, przyszła jedna z niewiast służebnych najwyższego kapłana i ujrzawszy Piotra grzejącego się, spojrzała nań mówiąc: S. I tyś był z Jezusem Nazareńskim. C. Lecz on zaparł się i rzekł: S. Ani nie wiem, ani nie rozumiem, co mówisz. C. I wyszedł na zewnątrz do przedsionka, a kur zapiał. A znowu ujrzawszy go służebna poczęła mówić do stojących wokoło: S. Ten jest z ich liczby. C. A on powtórnie się zaparł. I niebawem, po małej chwili ci, co tam stali, mówili Piotrowi: S. Prawdziwie należysz do nich, bo jesteś Galilejczykiem. C. On zaś począł się zaklinać i przysięgać: Nie znam człowieka tego, o którym mówicie. A wnet kur zapiał powtórnie. I wspomniał Piotr na słowa, które mu był powiedział Jezus: Pierwej nim kur dwakroć zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. I począł płakać.
I zaraz z rana najwyżsi kapłani po naradzie wraz ze starszymi, uczonymi w Piśmie i całym trybunałem, związawszy Jezusa, powiedli i wydali Piłatowi. I zapytał Go Piłat S. Czyś ty jest król żydowski? C. A on odpowiadając rzekł mu: J. Sam mówisz. C. I oskarżali Go przedniejsi kapłani o wiele rzeczy. Piłat więc ponownie zapytał Go mówiąc: S. Nic nie odpowiadasz? Patrz, o jak wiele rzeczy cie obwiniają. C. A Jezus nic nad to nie odpowiedział, tak że się Piłat dziwił.
A na święto zwykł był wypuszczać im jednego więźnia, któregokolwiek zażądali. A był jeden zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami za popełnienie w rozruchu zabójstwa. I gdy przystąpił tłum, zaczął się domagać tego, co im czynił zawsze. Piłat tedy odpowiedział im i rzekł: S. Chcecie, wypuszczę wam króla żydowskiego? C. Wiedział bowiem, że Go byli wydali najwyżsi kapłani z zawiści. Ale przedniejsi kapłani podburzali tłum, aby im raczej wypuścił Barabasza. Piłat więc odpowiadając ponownie, rzekł im: S. Cóż chcecie zatem, abym uczynił z królem żydowskim? C. A oni znowu zawołali: S. Ukrzyżuj Go! C. A Piłat rzekł do nich: S. Cóż więc złego uczynił? C. Lecz oni tym więcej krzyczeli: S. Ukrzyżuj Go! C. Piłat zatem, chcąc zadośćuczynić ludowi, wypuścił im Barabasza, a ubiczowanego Jezusa wydał, aby był ukrzyżowany.
A żołnierze wprowadzili Go do przedsionka pretorium zwołali całą kohortę. I przyodziali Go w purpurę, a uplótłszy koronę z ciernia, włożyli nań. I poczęli pozdrawiać Go: S. Witaj, królu żydowski! C. A bili Go po głowie trzciną plwali nań, i klękając oddawali Mu pokłon. A gdy mieli dość naigrawań, zdjęli z Niego purpurę i przyoblekli Go w Jego własne szaty, i wyprowadzili, aby Go ukrzyżować
I przymusili przechodzącego mimo, niejakiego Szymona Cyrenejczyka, idącego z pola, ojca Aleksandra i Rufa, aby niósł krzyż Jego. I przywiedli Go na miejsce Golgota, co się wykłada: miejsce Trupiej Głowy. I dali Mu do picia wino zmieszane z mirrą, ale nie przyjął. A ukrzyżowawszy Go rozdzielili szaty Jego, rzucając o nie losy, co kto miał wziąć. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też tytuł winy Jego napisany: Król Żydowski. Ukrzyżowali też z Nim dwóch łotrów, jednego po prawicy, a drugiego po lewicy. I wypełniło się Pismo, które mówi: I do złoczyńców zaliczony był.
A przechodzący mimo bluźnili Mu, potrząsając głowami swymi i mówiąc: S. Hej, Ty, co burzysz świątynię Bożą i odbudowujesz ją w ciągu trzech dni, ratuj siebie samego zstępując z krzyża. C. Także i przedniejsi kapłani z uczonymi w Piśmie szydzili mówiąc jeden do drugiego: S. Innych ocalił, a sam siebie ocalić nie może, Chrystus, król izraelski, niechże teraz zstąpi z krzyża, abyśmy ujrzeli i uwierzyli. C. Także i ci, co z Nim ukrzyżowani byli, lżyli Go.
A gdy nadeszła godzina szósta, całą ziemię zaległy ciemności aż do godziny dziewiątej. I o godzinie dziewiątej zawołał Jezus głosem wielkim, mówiąc: J. Eloi, Eloi, lamma sabakhtani? C. Co się wykłada: J. Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? C. A niektórzy ze stojących tam, słysząc to mówili: S. Oto Eliasza wzywa. C. A jeden przybiegłszy i napełniwszy gąbkę octem, włożył ją na trzcinę i dał Mu pić, mówiąc: S. Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby go zdjąć. C. Jezus zaś, zawoławszy głosem wielkim, oddał ducha. (Wszyscy klękają i modlą się w milczeniu)
I rozdarła się na dwoje zasłona świątyni, od góry aż do dołu. A setnik, który stał naprzeciw, widząc, że Ten wołając skonał, rzekł: S. Prawdziwie, człowiek ten był Synem Bożym. C. A były tam i niewiasty przypatrujące się z daleka, między którymi była Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. Gdy był Galilei, szły za Nim i posługiwały Jemu. I wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.  (deinde dicuntur)

_
v. Oczyść serce i wargi moje, wszechmogący Boże, któryś wargi proroka Izajasza oczyścił kamykiem ognistym. W łaskawym zmiłowaniu Swoim racz mię tak oczyścić, abym godnie zdołał głosić Twą świętą Ewangelię. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
D. Racz pobłogosławić, ojcze.
S. Pan niech będzie w sercu twoim i na wargach twoich, byś godnie i należycie głosił Jego Ewangelię. W imię Ojca, i Syna, + i Ducha Świętego. Amen.
_
(sed rubrica 1955 aut rubrica 1960 haec versus omittuntur)
A gdy nadszedł wieczór ((albowiem był to dzień Przygotowania, który jest przed szabatem)), przyszedł Józef z Arymatei, senator dostojny, oczekujący także Królestwa Bożego, i odważnie wszedł do Piłata, i prosił o ciało Jezusowe. A Piłat powątpiewał, czy już umarł. I zawoławszy setnika zapytał go, czy już umarł. A dowiedziawszy od setnika, darował ciało Józefowi. Józef zaś, kupiwszy prześcieradło i zdjąwszy Go, owinął prześcieradłem i złożył Go w grobowcu, który był wykuty w skale. I zatoczył kamień przed wejściem do grobowca.

[Offertorium]
!Ps 139:5
Zachowaj mnie, Panie, od ręki grzesznika, strzeż mnie od ludzi okrutnych.

[Secreta]
Prosimy Cię, Panie, niech te ofiary składane wśród uzdrawiającego postu, skutecznie przyczynią się do naszego zbawienia.
$Per Dominum

[Communio]
!Ps 68:13-14
Siedzący w bramach wyglądają na mnie i lżą mnie pijący wino, ja zaś modły zanoszę do Ciebie, Panie, gdyś pełen łaskawości i miłosierdzia.

[Postcommunio]
Wszechmogący Boże, niech Twoje uświęcające tajemnice uleczą nasze wady i staną się dla nas rękojmią życia wiecznego.
$Per Dominum

[Super populum]
!Modlitwa nad ludem
v. Módlmy się.
v. Pochylcie głowy wasze przed Bogiem.
v. Boże, niech Twoje miłosierdzie oczyści nas ze wszystkich ukrytych pozostałości starego człowieka i uzdolni do odnowienia w świętości.
$Per Dominum
